co robić z gipsem

Spore zmiany w leczeniu i rehabilitacja

Sytuacja w dalszym leczeniu złamania kostki nabrała rozpędu i sporych zmian o 180 stopni. Niestety są to zmiany wbrew mojemu ortopedzie, nie jestem na 100% pewny, że ostatnie decyzje są i będą prawidłowe. Do tej pory mam spory zawrót głowy, bo przecież to co robię będzie miało kluczowy wpływ na zdrowie i sprawność nogi. Postaram się opisać szerzej jakie podjąłem decyzje i dlaczego. Dzięki temu będę miał wgląd z perspektywy czasu. I być może w przyszłości komuś to również pomoże będąc w podobnej sytuacji i widząc jak to przebiegało dalej w moim przypadku.

Zacznę od tego, że na kontrolnej wizycie po sześciu tygodniach od złamania nie usłyszałem niczego nowego. Zrasta się dobrze, nadal w ortezie i bez obciążania kończyny, a kolejna wizyta za cztery tygodnie. Pisałem o tym tutaj. Niebawem więc miną dwa miesiące od złamania, a moja sytuacja nadal pozostawałaby bez większych zmian.

Przez pierwsze dwie doby od tej wizyty sporo myślałem, ale nic szczególnie mądrego nie przychodziło do głowy 🙂 W końcu zdecydowałem się na konsultację u drugiego specjalisty. Chciałem wybrać naprawdę uznanego Ortopedę w klinice, która ma bardzo dobre opinie i doświadczenie w leczeniu tego typu przypadków. Na szczęście w Warszawie jest dosyć spory wybór, choć nie jest to regułą. Wiele osób znajduje też pomoc w innych klinikach np. w Olsztynie, tak jak w przypadku Marcina z bloga Biecdalej.pl – http://www.biecdalej.pl/2016/08/ten-w-ktorym-jest-lepiej-ale-do-dobrze-jeszcze-daleko.html .

 

Po  długich poszukiwaniach wybór został ograniczony do dwóch miejsc: enel-sport na stadionie Legii i Centrum Medycyny Sportowej. Zdecydowałem się na CMS z tego względu, że dostałem bezpośrednie  polecenie o konkretnym Ortopedzie i Rehabilitantce. Ceny też dosyć przystępne – konsultacja Ortopedy 170 zł, rehabilitacja 80 zł. Ważne dla mnie było szczególnie to, aby ktoś na spokojnie ocenił operację i powiedział nieco więcej o dalszym procesie powrotu do zdrowia niż tylko „widzimy się za cztery tygodnie”. Niestety w NFZ tak to wygląda, obsługa pacjentów taśmowa, nie ma wystarczająco dużo czasu aby usiąść z pacjentem i wytłumaczyć jak to wygląda, na co się nastawiać i w jaki sposób będzie przebiegać dalszy proces leczenia.

Po tygodniu od wizyty w NFZ czyli w siódmym tygodniu od złamania pojawiłem się w CMS u Ortopedy, który w końcu mógł poświęcić mi trochę czasu. Przejrzał zdjęcia porównując pierwsze i ostatnie oraz zbadał nogę określając stopień bólu i zakres ruchu. Co jest dla mnie najważniejsze operacja i złożenie kości zostały przeprowadzone bardzo dobrze. Kości się już zrosły choć oczywiście jest to podstawowy zrost, a pełny nastąpi dopiero w następnych miesiącach czyli tzw. zwapnienie (?). Aby stymulować dalszy proces zrostu powinienem już obciążać nogę, złamanie  dosyć dobrze się zrosło i ponoć nie ma ryzyka pogorszenia. Jednak należy robić to stopniowo o kulach i dopiero po kilku dniach stawać w pełni na nodze. Dostałem również zalecenie rozpoczęcia rehabilitacji i to już była kolejna pozytywna informacja.

Na drugi dzień zrobiłem szybką wizytę w Lux Med, bo w końcu znalazłem wolnych specjalistów do konsultacji. Nie nastawiałem się na zmianę ortopedy jednak zależało mi na kolejnej opinii. Nie różniła się ona zbytnio od CMS. Zrost jest już dobry, świetne złożenie złamania, można już obciążać nogę i … powinno się już wyciągnąć śruby. To mi wystarczyło jako potwierdzenie do rehabilitacji.

 

Wczoraj miałem pierwsze zajęcia rehabilitacyjne. O samym procesie i ćwiczeniach napiszę w osobnym wpisie. Natomiast moja Rehabilitantka z CMS widać, że ma naprawdę merytoryczną wiedzę, nawet słuchając jak rozmawia z innymi pacjentami o ich przypadkach. Tutaj również oceniła bardzo dobre złożenie, ale już najwyższy czas na pracę rehabilitacyjną nogi. A najlepiej powinno się zacząć pomiędzy czwartym a szóstym tygodniu. Orteza do odstawienia i zakładanie jej tylko w przypadkach zagrożeń – w markecie, gdzieś gdzie jest tłoczno itd. Zalecenie obciążania nogi z asekuracją kul. Ogólnie bardzo ciekawa opinia, rzetelny i szczegółowy opis złamania i zrostu.  Wyszedłem z tych zajęć pełen nadziei i optymizmu 🙂

Ostatnia opinia pochodzi z konsultacji na odległość. Wysłałem zdjęcia do uznanego ortopedy z długoletnim doświadczeniem. Niestety tu podejście dokładnie takie jak u lekarza prowadzącego czyli dobre gojenie, ale brak jeszcze pełnego zrostu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość bo trwa to nawet do trzech miesięcy i na ten moment jeszcze nie myśleć o rehabilitacji. Więc mam dwa do trzech głosów. Nie zdawałem sobie sprawy, że mogą wynikać takie różnice w ocenie tego samego złamania i rekomendacji co do dalszego leczenia.

Odnośnie śrub – wszyscy specjaliści mówią o ich wyjęciu jednak różnica w czasie jest już podzielona. Część wskazuje na kilka miesięcy – rok, a część, że już można wyciągać. Sam przebieg wyciągania również się lekko różni. Dla jednego lekarza jest to zabieg ze znieczuleniem miejscowym, a dla drugiego jest to normalny zabieg operacyjny z pełnym znieczuleniem („bo kości nie da się przecież znieczulić”). Choć sam zabieg ma być krótki z nacięciami po centymetr z każdej strony. Zostawiam to jednak na dalszy plan, na ten moment priorytetem jest powrót sprawności nogi.

 

Tak to właśnie wyglądało przez ostatnich kilka dni. Zdania mocno podzielone i zdaję sobie sprawę, że ryzykuję. Zamierzam kontynuować stopniowo rehabilitację, powoli wykonywac kolejne zalecane ćwiczenia, ale będąc czujnym na ewentualny ból. Co z dotychczasowym leczeniem? Nadal będę pojawiał się u swojego Ortopedy na wizyty i zdjęcia RTG. Mam duże uznanie co do jego wiedzy i wdzięczność za świetne złożenie złamanych kości. A to potwierdzają wszyscy specjaliści, którzy oglądali zdjęcie, co jest szczególnie pocieszające. Kolejna wizyta pod koniec października i wtedy okaże się w jakim stopniu przebiega zrost i czy moje decyzje okazały się słuszne.

Chętnie poznam Wasze historie i opinie. Zapraszam do podzielenia się w komentarzach.

7 komentarzy

  • Bartek 26 sierpnia 2017 at 16:53

    Czesc, bardzo fajny blog, duzo informacji. Jestem po zlamaniu srodstopia i wlasnie przymierzam sie do rozpoczecia rehabilitacji (szosty tydzien po zlamaniu). Rozwazam rozne opcje, w tym wizyty domowe na poczatku ze wzgledu na problemy z przemieszczaniem. Czy moglbys prosze napisac z jaka czestotliwoscia uczeszczales na rehabilitacje i ile trwala kazda wizyta (?) Pytam bo musze to jakos zaplanowac i kazda opinia jest cenna. Z gory dzieki.

    Reply
    • bartek 8 września 2017 at 11:23

      Na rehabilitacje starałem się chodzić 2-3 razy w tygodniu. To głównie na początek. Potem może wystarczy rzadziej, ale kluczowe są „zadania domowe” do samodzielnej pracy. U mnie minęło już 13 miesięcy od złamania i nadal codziennie staram się wykonywać kilka ćwiczeń. Bez tego dłużej będziemy odzyskiwać sprawność.
      Powodzenia!

      Reply
  • Jabol 22 marca 2017 at 21:43

    Witam.
    Twój blog był jedną z pierwszych stron na jaką trafiłem leżąc na traumatologii-ortopedii. Od razu nastroił mnie pozytywnie choć wówczas nie było mi do śmiechu – przez własną lekkomyślność rozwaliłem nogę i zostawiłem rodzinę w potrzebie. Złamanie podudzia ze stawem skokowym (kostka lewa) i podwichnięcie stawu. Teraz jestem prawie 6 tyg po wypadku i operacji. Trafiłem przypadkiem do jednego z warszawskich, miejskich szpitali. Tam zawiozło mnie po prostu pogotowie. Operował mnie ponoć bardzo sprawny chirurg. Teraz chodzę do niego na konsultacje. Doktor ma zakontraktowane w przychodni tylko 30 min tyg. a w tym czasie przyjmuje ponad 20 pacjentów! Zostaje po godzinach (mówią o nim, że to lekarz z powołania) ale nietrudno się domyśleć – to taśma. Mam do nie go zaufanie ale chętnie bym się jednak skonsultował. Z dokumentacji mam tylko wypis ze szpitala. Po pełną dokumentacje mam wystąpić z podaniem do prezesa, zdjęcia rtg może uda mi się łatwiej uzyskać ale i tu są biurokratyczne przeszkody. Czy Ty otrzymałeś zdjęcia, dokumentacje czy też musiałeś to wychodzić? No i jak byś mógł na priv przesłać mi namiar na tego doktora z CMS, byłbym wdzięczny. Gratuluje bloga.

    Reply
    • bartek 25 kwietnia 2017 at 10:54

      Dziękuję za komentarz i miłe słowa. Cieszę się, że komuś jednak mój blog komuś pomaga. Zdjęcia i dokumentację zamawiałem przy każdej wizycie i w następnych dniach odbierałem. Mowa o Przychodni Solec. Wyślę Ci niebawem kontakt do lekarza, ale myślę, że w CMS jest wielu dobrych specjalistów. Na pewno dodatkowa konsultacja nie zaszkodzi.

      Reply
  • Kiedy usuwać śrubę po złamaniu | Sprawnym Być! 3 lutego 2017 at 09:21

    […] co chcę dziś napisać to jaki typ metalu mamy w sobie i czas jego wyciągnięcia. Jak pisałem w poprzednich wpisach konsultowałem się z kilkoma lekarzami w mojej sprawie. Ortopeda na podstawie zdjęcia […]

    Reply
  • jasiek 11 października 2016 at 10:24

    dwa lata temu mialem upadek na rowerze i tez mi wlozyli troche metalu do stawu skokowego. po 4 miesiacach, po ciezkiej rehabilitacji, zaczalem znow jezdzic i czulem sie swietnie. po roku wyjecie wszystkich srub. bedzie dobrze

    Reply
  • rafal 9 października 2016 at 14:21

    Rehabilitacja jest mega ważna. Niestety przebiega ona często tak samo długo jak samo leczenie. Ból, obrzęki, cierpliwość, dłuuugie ćwiczenia. To wszystko trzeba przejść, ale w końcu bedzie coraz lepiej.

    Reply

Zostaw komentarz