Koniec pewnego etapu

W tym tygodniu mija już dziesięć tygodni od złamania. Wystarczający czas aby kości się dobrze zrosły, choć jest to na razie wstępny zrost, a docelowa, pełna tkanka kostna przywróci się w ciągu kilku miesięcy.

Teraz chodzenie o jednej kuli, nie wiedziałem, że powinno się ją trzymać przy zdrowej nodze. Dostałem również skierowanie na rehabilitację. Mój lekarz nie wiedział, że już chodzę prywatnie od ponad dwóch tygodni 🙂 I tak już zostanie, nie pójdę do państwowych zajęć.

Dodatkowo dostałem skierowanie aby zapisać się do szpitala na kolejną operację, tym razem w celu wyciągnięcia metalowych części. Termin dopiero w kwietniu jednak słyszałem z wielu źródeł, że kilka miesięcy to optymalny czas na wyciągnięcie śrub. Więc na przyszły sezon letni powinienem wrócić do sprawności, a pewnie będę w stanie wracać do treningów biegowych.

Zastanawiam się tylko jak długo będę unieruchomiony po drugiej operacji. Czy powtórka z rozrywki i ponowna rehabilitacja? Czas pokaże. Na razie pracuję nad tym, aby zacząć chodzić tylko na własnych nogach bez kuli.

 

Grafika: www.sitebuilderreport.com/stock-up
(Nie, to nie jest fetysz stóp 😉 )

Brak

Zostaw komentarz